Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinekatka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
119544 odwiedzin | wpisów: 101, komentarzy: 1295, obserwuje: 138
 

59. Jak działa reklamacja w firmie Vetrex?

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

O żesz... jego Twoja blać !!!!! Wcięło mi wpis jaki dla Was przygotowałam.. Nie wiem czy moje natchnienie będzie takie samo jak kilka minut wcześniej.. ale spróbuje raz jeszcze....

A więc od poczatku.... 

Dzisiejszy mój wpis chciałam zadedykować osobom, które zakupiły już okna firmy Vetrex... lub też zastanawiają się nad ich zakupem... 

Jeśli chodzi o same okna... jestem z nich bardzo zadowolona...

Jeśli chodzi o przedstawiciela firmy Vetrex, u którego okna zakupiłam...

również jestem zadowolona... a co .. 

Jeśli chodzi o ekipę montującą okna... też jestem z nich bardzo zadowolona...

Także wszystko GIT... Sprawnie, szybko, dokładnie fachowo... i mnóstwo można by jeszcze wymieniać takich przymiotników w tej kwestii... 

Ale, ale.... miałam również do czynienia z serwisem Vetrexu.... 

Dwa dni po montażu... poszłam na budowę przyjrzeć się okienkom nieco bliżej...

Przy okazji chciałam też pozrywać folię od środka. Moja natura nie pozwoliłaby mi odjechać do domu spokojnie nie sprawdzając czy wszystko gra i tańczy...

Musiałam posprawdzać czy wszystko jest jak należy... pootwierać, pouchylać, pozamykać itp... itd :) No cóż... to takie moje naturcze zboczenie ... wszystko musi być cacy i sprawdzone niemalże pod lupą... Wtedy dopiero spałabym spokojnie.

Tymbardziej, że nie podpisałam jeszcze odbioru okien. 

No i tak chodząc i chodząc...  sprawdzając i sprawdzając.... szukajac i szukając dziury w całym.. w końcu wyszukałam to i owo... 
 Niby nic... no ale... 

Jadąc do "Pana"  przedstawiciela na końcowe rozliczenie papierkowe... wspomniałam o tym i o tamtym.... "Pan" przedstawiciel odrazu zareagował tak.. jakbym sobie życzyła aby zareagował... Także niby fajnie... No ale... Poczekamy, zobaczymy...

Zapowiedział osobistą wizytę na budowie z głównym Panem kierownikiem od montażu w celu sprawdzenia co i jak...

Tak jak powiedział... tak też się stało... Panowie stawili się w obiecanej liczebności... w obiecanym dniu przybycia... 

Posprawdzali co i jak.. co mogli to podregulowali... ale mimo wszystko Pan przedstawiciel stwierdził, że żeby mógł spać spokojnie , sprowadzi mi serwis do tych okien by obadać wszystko jeszcze dokładniej. 

Zdziwiłam się bardzo, no bo bez przesady... żeby zaraz serwis? Tak z grubej rury odrazu... ? No ale... skoro tak.. to w sumie co mi tam... mają chęci i czas... niech przyjeżdżają, sprawdzają, chuchaja, dmuchaja... Mi w to graj jakby nie było :)

Zastanawiałam się jak to będzie... Ile to potrwa.. I jak to się zakończy... ?

Nooo i ku mojemu zdziwieniu  dokładnie 5 dni po wizycie Pana przedstawiciela i Pana montażysty.... stawił się Pan z serwisu... 
 5 dni a w zasadzie nawet 4 dni.... Wyobrażacie sobie???

Pomyślałam sobie.. nieźle... Podoba mi się to... Super, błyskawicznie....  
 same superlatywy.. No ale, żeby nie chwalić dnia przed zachodem słońca... starałam się opanować i powstrzymać swoją euforię :)

Pan serwisant posprawdzał co i jak... popoprawiał gdzie trzeba... pozachwycał się, że domek ładny, montaz wykonany jak trzeba... porobił sobie kilka fotek do swojego archiwum i pojechał w siną dal... 

Nooo i to w sumie wszystko...

I o co mi chodziło robiąc ten wpis?  Otóż o to...   Że chciałam się podzielić moim doświadczeniem z osobami, które zakupiły okna i zastanawiają się jak działa ewentualny serwis firmy Vetrex... oraz z osobami, które myślą o zakupie okien z tej firmy...  Naprawdę warto zastanowić się nad nimi...

Nigdy nie wiemy jak to jest gdyby coś sie stało... Zanim kupimy okna każdy jest miły i w ogóle wszystko pieknie i ładnie...

W moim przypadku przygoda z obsługą po zakupie okien... okazała się na moje szczeście, całkiem, całkiem niezła...  wszystko gra jak nalezy... 

Nie samo kupno okien jest ważne... tak samo ważna jest obsługa klienta po zakupie... No i tu... musze przyznać, że tak samo jak Pan przedstawiciel, Pan kierownik montujacy, Pan serwisant jak i sama firma Vetrex spisała się na medal.. To jest coś, czego oczekiwałam od firmy..

Takie 4w1... Jak dla mnie "Bomba"... Nic dodać ... nic ująć... :)

Noo i tyle w sumie w tym temacie.... 

 

Ale skoro już tu sobie dziś piszę...  to przy okazji wspomnę co się dzieje teraz u nas...

A się dzieje... ojjj się dzieje.... :)

A co się dzieje? 

Elektryka się dzieje... 

Panowie podobno jutro mają w planach zakończyć już rozkładanie kabelków... więc wpisik o elektryce już niebawem :)

 

Także poki co... Do nastepnego... 

 


58. Mają wszyscy... Mam i Ja :)

autor: katka-lawenda blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

No właśnie... Mają wszyscy.. Mam i Ja :) A mowa o okienkach... yes

Okienka zostały zamontowane już tydzień temu ale będąc na urlopie w Pl

nie miałam nawet chwili by zasiąść i wstawić wam Fotorelacji...

Dla przypomnienia....

Zdecydowaliśmy się na Veka Alphaline V90+ ....  Specyfikacja produktu dostępna u źródła www.vetrex.com.pl

                            blog budowlany - mojabudowa.pl

Wybraliśmy kolor jednostronny... zewnątrz Antracyt, wewnątrz Biały.   Dodam, że i z okien i z montażu jestem mega zadowolona.... Kolor okien naprawdę robi wrażenie... Na żywo lepsze niż na zdjęciach, także musicie uwierzyć mi na słowo :)

Panowie stawili się wczesnym rankiem, montaż zajął im 6.5h :) bez żadnych problemów :)  Z czystym sumieniem moge polecić tego przedstawiciela i jego ekipę.

Pogoda była względna a w stosunku do poprzednich dni ciepła :)

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dla zainteresowanych dodam... bo jeszcze chyba o tym nie wspominałam... że okienko z łukiem mam szersze niż w oryginalnym projekcie... Niby to jest tylko 30 cm, bo cała szerokośc to 300cm ale wg mojego gustu takie poszerzone okno z łukiem wygląda nieco lepiej niż w oryginale... Także jeśli ktoś by chciał poszerzać, może śmiało to zrobić bez obawy, że  straci to na ogólnym wyglądzie Lawendy... 

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

No i na koniec już... przód i tył naszej Lawenduli :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


 
Pow. użytkowa: 106.1 m²
Pow. użytkowa: 100 m²
Pow. użytkowa: 109.4 m²
Pow. użytkowa: 127.6 m²